Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 321 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Leksykon demokracji stosowanej ( część VI ) Łupy

środa, 21 września 2016 21:20

Łupy - zdobycz, z reguły wojenna. Efekt działań łupieżczych czyli rabunkowych. W międzynarodowym prawie wojny morskiej uznawano prawo okrętów wojennych do zajmowania nieprzyjacielskich statków handlowych. W przeszłości łupem padały całe państwa, często przy biernej postawie sąsiadów. Czasy kiedy nasi rycerze wracali z łupami z wypraw wojennych skończyły się definitywnie po śmierci króla Jana III Sobieskiego. Później jeśli nawet udało nam się komuś dołożyć to zwykle nie było co łupić, patrz: wojna polsko-bolszewicka 1920 r. Za to nas łupiono ze znacznie lepszym skutkiem. Wyspecjalizowali się w tym zwłaszcza Szwedzi, do których teraz jeździmy podziwiać nasze pamiątki narodowe. Na koniec złupili nas Niemcy, a tym co nie zdążyli wywieźć, bo było za ciężkie za duże lub też wymagało zbyt wiele materiału wybuchowego zajęła się Armia Czerwona. Z tego zaś co zostawili przez zapomnienie i bałagan wyzwoliciele, z trudem udało nam się zbudować w ciągu 40 lat kaleką Polskę Ludową a następnie stworzyć podwaliny nowej demokratycznej Rzeczpospolitej.
Od tego czasu nikt już nas nie łupi, teraz łupimy się sami. Proceder ten uprawiają wszystkie ugrupowania polityczne natychmiast po tym, jak uda im się wygrać wybory i dorwać do władzy. Przy czym im mniejsza partia i mniejsze szanse na utrzymanie się w rządzącej koalicji, tym większa ochota i zaciętość w łupieniu. Łupem padają nie tylko intratne posady i stanowiska, ale całe instytucje i agendy z pozoru tylko rządowe gwarantujące partiom politycznym solidne, a przede wszystkim w miarę dyskretne wsparcie finansowe w potrzebie, a potrzeby partii politycznych i ich kamaryli są ogromne.
Nic też dziwnego, że decyzje o przeznaczeniu coraz większych pieniędzy z naszych podatków zapadają poza rządem i poza budżetem. Dlatego jest coraz mniej pieniędzy na oświatę i służbę zdrowia, a coraz więcej partyjnych bonzów na stanowiskach prezesów banków, funduszy, agencji, rad nadzorczych i różnych innych ciał kontrolujących przepływ pieniędzy. Jest to chora narośl żerująca na zdrowym ciele narodu ale nikt jakoś nie potrafi jej usunąć. Podział łupów trwa nadal, czego najlepszym dowodem ogromne zniesmaczenie Naczelnika Jarosława Kaczyńskiego spowodowane ostatnimi zmianami w składach zarządów i rad nadzorczych spółek skarbu państwa.
No cóż, demokracja to ustrój bardzo kosztowny i w przeciwieństwie do ostatniego komunistycznego rządu ,ani nie może, ani nawet nie musi wyżywić się sam.


oceń
31
178

Smoleńsk-prawda was wyzwoli

poniedziałek, 12 września 2016 16:35

 

   (1) W filmie "Smoleńsk" reżysera Krauzego najbardziej zaskoczył mnie producent   i współautor scenariusza redaktor Maciej Pawlicki w roli jednego z prezydentów państw bałtyckich towarzyszących prezydentowi Lechowi Kaczyńskiego podczas jego pamiętnej wizyty w Gruzji w roku 2008. Od czasu kiedy Krzesimir Dębski zagrał Feliksa Dzierżyńskiego w  nie do końca udanym filmie Jerzego Hoffmana "Bitwa Warszawska" nie było tak dalece perfekcyjnej trzecioplanowej , niemej roli w polskim kinie.Nic tylko się wpatrywać w Pawlickiego i podziwiać za to, ile ten facet musiał się natrudzić i ile kredytów we frankach nabrać, żeby  móc stanąć na planie filmu i dać świadectwo. Tym bardziej , że z całą pewnością nie było mu łatwo przekonać reżysera Krauzego aby obsadził go w tej roli. To musiały być bolesne i długie rozmowy z użyciem różnego rodzaju argumentów, zapewne także finansowych.Przy czym nie chodziło tu zapewne o honorarium redaktora Pawlickiego, ale raczej o budżet filmu.

  Nie daje mi też spokoju pytanie, czego się obawiali scenarzyści filmu wciskając do ręki pierwszoplanowej reporterce telewizyjnej Ninie ( Beata Fido ) mikrofon z logo fikcyjnej stacji telewizyjnej. Ależ panowie,  już w czasach głębokiej komuny w z gruntu niesłusznym ideologicznie "Człowieku" z marmuru" było od początku jasne, że w przypadku Krystyny Jandy mamy do czynienia z dziennikarką Telewizji Polskiej i jej paskudnym szefem .Na dodatek film był realizowany w autentycznej scenerii korytarzy i gabinetów siedziby TVP na Woronicza. Zachwytów władzy nie wzbudził, ale nie słyszałem aby reżyserowi Wajdzie spadł włos z głowy, nie wspominając już w Krystynie Jandzie.

  A tutaj co, nie mogliście się Panowie zdecydować do jakiej stacji telewizyjnej ten fabularny wątek przypisać? Jakie to wątpliwości was ogarnęły po prawie trzydziestu latach było nie było wolnej Polski? No to po co się bierzecie za pisanie scenariuszy do takich filmów?! I dlaczego w jego zakończeniu reporterka Nina, ponoć wzorowana na Kolendzie-Zalewskiej, nie wpada, dajmy na to, swoim samochodem do rzeki, wpisując się na listę tajemniczych  przypadków śmierci osób związanych z katastrofą smoleńską. To byłoby logiczne i konsekwentne zakończenie fabularnego wątku filmu. I dające szansę na ciąg dalszy. Choć i bez tego ciąg dalszy z pewnością będzie. Skoro na początku tej katastrofy byli piloci samobójcy i zmuszający ich do lądowania w Smoleńsku pijany generał, to można sobie wyobrazić jakie będzie zakończenie. Pewnie nie szybciej  jak za 50 lat, ale będzie.


oceń
34
167

wtorek, 25 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  170 410  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Komentarz do aktualnych wydarzeń społecznych, politycznych i obyczajowych w kraju, regionie, mieście, zagrodzie.

O mnie

Andrzej Szmak - absolwent wydziału prawa UMK w czasach wczesnego Gierka, zbrojarz-betoniarz (Ramdi- Irak),dziennikarz (ITD, Przegląd Tygodniowy, Wprost, Przegląd Sportowy, Polskie Radio, Polska Kronika Filmowa,dyrektor programowy TVP w Bydgoszczy za kadencji Brunatnego Roberta), urzędnik XVIII rangi, dyrektor Biura Toruńskiego Centrum Miasta.W poprzednim wcieleniu - Andreas Schmack, burgrabia i prezydent Chełmna (dawniej Culm) w latach 1676-92.
Medali wojennych brak, ważne odznaczenia ministerialne:"zasłużony dla kultury polskiej".
http://twitter.com/aszmak

Statystyki

Odwiedziny: 170410

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl