Bloog Wirtualna Polska
Są 1 269 942 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

( CCXXII ) Fragment scenariusza znalezionego w puszce po pumperniklu gdzieś na Mierzei Kurońskiej a może pod Bydgoszczą

piątek, 22 sierpnia 2008 6:50

 

   Ogorzały mężczczyzna  ze śladami dawnej inteligencji na twarzy stał na przystanku tramwajowym pośrodku miasta. Wymięty garnitur podejrzanie dobrej jakości i  znoszone buty firmy "Bata" świadczyły o minionej  świetności a może nawet dobrobycie jaki go w przeszłości otaczał, a który jak wszystko na to wskazywało minął  definitywnie i bezpowrotnie.

   Zapadał zmierzch a tramwaj wciąż nie nadjeżdżał. Mężczyzna  powolnym ruchem wskazującym na zupełną rezygnację i pogodzenie się z losem sięgnął do kieszni marynarki i wyciągnął z niej smażonego klopsa owiniętego w skrawek papieru nutowego. Z całą pewnością niezdrowy, zimny, tłuszcz przesiąknął papier na wylot i nieprzyjemną plamą rozlał się w okolicach kieszeni. Mężczyzna nie przywiązywał jednak do tego żadnej wagi i niespodziewanie energicznym ruchem zanurzył zaskakująco zdrowe jak na jego wiek zęby w  klopsie i ostentacyjnie mlaskając pomyślał:-gdyby tak jeszcze mieć trochę młodej kapusty obsmażonej na boczku z odrobiną kminku życie nie byłoby wcale takie złe-.

   Sine błyskawice w oddali zapowiadały nadciągającą burzę, ale nadchodzące wydarzenia miały się okazać znacznie groźniejsze i gwałtowniejsze  aniżeli zwykłe o tej porze roku gradobicia, orkany i lokalne trąby powietrzne. 

   ( Tutaj zapis  staje się zamazany i mocno nieczytelny i zajmie to trochę czasu zanim uda się go rozczytać).

 


oceń
0
0

( CCXXI ) Fryderyk Szopen w Toruniu

wtorek, 19 sierpnia 2008 7:41

 

    W związku z niezwykle cenną inicjatywą społeczną nawołującą do postawienia Szopenowi pomnika w Toruniu proponuję aby był to pomnik objazdowy małego Frycka. Będzie i  taniej i zdecydowanie korzystniej dla toruńskiej społeczności aniżeli ulokowanie go w jednym zawsze budzącym wątpliwości i spory miejscu. Pomnik ( najlepiej na cokole szynowym lub płozowym ) powinien rotacyjnie wędrować  po wszystkich toruńskich osiedlach , których kolejność należy ustalić drogą losową. Ale można też bez losowania, według alfabetu,albo kto się pierwszy zgłosi. Albo w ogóle jakoś inaczej.


oceń
0
0

( CCXX ) Na dnie

środa, 13 sierpnia 2008 7:02

   Aby zrozumieć dlaczego polski sport w wydaniu olimpijskim sięga dna należy przyjrzeć się strukturom sportowym tkwiącym mentalnie i organizacyjnie w głębokiej komunie ( patrz prezes Nurowski). Na ich szczycie stoi zasłużona lekkoatletka, która sama sobie wypłaca  wynagrodzenie stosownie do potrzeb.Kolejni ministrowie i macherzy rządowi od sportu albo tego nie rozumieją bo są niekompetentni albo rżną głupa bo są wyrachowani i cyniczni. Gdyby nie rodzicie nie mielibyśmy ani Kubicy ani Radwańskiej. Niestety, już od czasów starożytnej Grecji sport nie opiera się na rodzicach.

 Ani na reklamach w których z taką ochotą biorą udział polscy sportowcy zanim jeszcze cokolwiek znaczącego osiągną.Bo im się to opłaci. Ale nam się to nie opłaca.

  Skomlenie  licznej i w większości niepotrzebnej rzeszy komentatorów  sportowych, którzy w towarzystwie równie zbytecznej gromady działaczy pojechali do Pekinu, o choćby jeden polski medal jest żałosne i żenujące. Dajcie sobie z tym spokój i wracajcie do domu. Najlepiej jednym samolotem, najkrótszą drogą nad Gruzją.


oceń
0
0

( CCXIX ) Co tutaj tak smutno ?

wtorek, 05 sierpnia 2008 7:17

 

  Licznemu gronu nie tylko toruńskich malkontentów, frustratów i zawistników tę anegdotę z życia wziętą a opowiedzianą przez kompozytora Krzesimira Dębskiego dedykuję.

  Pewnego razu dorosłe już dzieci Krzesimira, które zjechały do domu na wakacje, zaciągnęly go do Galerii Mokotów aby wreszcie kupił sobie kilka porządnych garniturów i w ogóle coś do ubrania.Niechętny zakupom kompozytor  wykorzystał pierwszą nadarzającą się okazję i zgubił się dzieciom  w przepastnych przestrzeniach Galerii po czym  zajrzał do pierwszego napotkanego stoiska z garniturami aby z dala od rodziny kupić jakikolwiek i mieć święty spokój.

  Garnitury były jednak jakieś dziwne, wszystkie w zielonkawym, niepokojąco zbliżonym do "moro" kolorze i Krzesimir miał  już iść dalej  gdy podszedł do niego elegancki mężczyzna w starszym wieku i grzecznie powiedział:- Dzień dobry Panie Krzesimirze! Jak miło gościć tak wybitną postać w moim sklepie. Pan mnie pewnie nie pamięta ,a przychodziło się do nas w Poznaniu po paszporcik! A my to Pana  wspominaliśmy przez wiele lat za ten numer, który nam Pan wywinął, kiedy odwiedzając nas po raz pierwszy  zapytał Pan z rozbrajającą naiwnością:- Panowie, co u was tak smutno?!-

  A wie Pan, Panie Krzesimirze ciągnął dalej były esbek, rozbawiony do łez wspomnieniem z dawnych lat, a wie Pan drogi kompozytorze, że my  w Firmie jeszcze przez lata całe, co jakiś czas witaliśmy się w ten właśnie sposób?- A co tutaj kurwa tak smutno?!, hahaha, co tak smutno!

  Esbek rżał jeszcze przez chwilę radośnie po czym chwycił Krzesimira za rękaw,wyciągnąl go przed stoisko i wskazując ciąg sklepów znikających w dalekiej perspektywie piętra Galerii powiedział z nieskrywaną dumą:- Panie Krzesimirze, to wszystko moje, a Pan masz u mnie za ten numer z Poznania rabat na 25 procent.

   - Co u was tak smutno?!, no, nie Panie Krzesimirze, tego nie zapomnę do końca życia! wołał za oddalajacym się pospiesznie kompozytorem  były esbek z paszportówki i to wołanie tkwi  w głowie Krzesimira Dębskiego do dzisiaj.

 No, więc co u was Panowie, tak smutno? Czemu tak smutno?!


oceń
0
0

sobota, 21 października 2017

Licznik odwiedzin:  180 431  

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Komentarz do aktualnych wydarzeń społecznych, politycznych i obyczajowych w kraju, regionie, mieście, zagrodzie.

O mnie

Andrzej Szmak - absolwent wydziału prawa UMK w czasach wczesnego Gierka, zbrojarz-betoniarz (Ramdi- Irak),dziennikarz (ITD, Przegląd Tygodniowy, Wprost, Przegląd Sportowy, Polskie Radio, Polska Kronika Filmowa,dyrektor programowy TVP w Bydgoszczy za kadencji Brunatnego Roberta), urzędnik XVIII rangi, dyrektor Biura Toruńskiego Centrum Miasta.W poprzednim wcieleniu - Andreas Schmack, burgrabia i prezydent Chełmna (dawniej Culm) w latach 1676-92.
Medali wojennych brak, ważne odznaczenia ministerialne:"zasłużony dla kultury polskiej".
http://twitter.com/aszmak

Statystyki

Odwiedziny: 180431

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl