Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 321 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

( CIX ) Misja TVB. Dziś dodatek- śpiewnik toruński (3)

środa, 27 czerwca 2007 7:19

   Z tego miejsca chciałbym serdecznie podziękować w imieniu własnym i dyrektora Opery Nova całej ekipie Telewizji Polskiej w Bydgoszczy, za to że zechciała zamieścić w marginalnym wydaniu programu informacyjnego "Zbliżenia" krótkiego newsa z plenerowej inscenizacji "Trubadura" w Toruniu z udziałem światowej sławy śpiewaczki Stefanii Toczyskiej, a przecież mogła w ogóle tego wydarzenia nie zauważyć podobnie jak telewizja i prasa lokalna.
   Widać poczucie obowiązku i  misji jaką ma do spełnienia telewizja publiczna zrobiły swoje. Niech was za to drodzy dziennikarze telewizyjni z bydgoskiego ośrodka  wynagrodzi prezes Urbański.

  A teraz wracajcie do swoich przebojowych tematów: przedszkoli, stacji krwiodawstwa, biegów na orientację, zarwanych szauerków, przeglądów piosenki leśnej i cieląt z dwoma głowami, dzięki którym wasz program informacyjny "Zbliżenia" został uznany przez specjalistów z TVP za najlepszy serwis regionalny w Polsce. Rzeczywiście macie się czym pochwalić.

   PS. Przemknęło mi gdzieś niezauważone 10-tysięczne wejście  na  blog i  refleksję tylko mam taką krótką, że więcej z tego pisania  kłopotów aniżeli satysfakcji, ale przecież nigdy nie było inaczej, co mogą poświadczyć wszyscy, którzy mieli do czynienia w krótszej czy dalszej przeszłości z moim dziennikarstwem.

Podejrzewam nawet,  że gdybym przypadkiem po śmierci trafił do nieba, a przynajmniej kilkanaście osób mogłoby mi wystawić z czystym sumieniem rekomendację, to św. Piotr też  nie byłby zachwycony. Pewnie burknąłby pod nosem:- A ten tu po co?! Jeszcze tego brakowało żeby nam taki w garnki zaglądał.-

   I zatrzasnąłby  mi niebiańskie wrota przed nosem.


    Dodatek specjalny:- śpiewnik toruński ( 3)


    Taka sobie piosenka


   A po mieście hula wiatr.
   Skąd ten wiatr nam tutaj wpadł ?
   Co z tym wiatrem się naniesie?
   Zamiast lata mamy jesień.
   Liście mamy już strącone,
   każdy leci w inną stronę.
  W każdym liściu trochę smutku,
   krok po kroku, po malutku.
   Smutku tyle, że już Was,
   Czas pożegnać. Nadszedł czas.

   A po mieście hula wiatr.
   Skąd ten wiatr nam tutaj wpadł?
                      
                                czerwiec 2007. Czyżby ?

oceń
0
0

( CVIII ) Wpływ gaduły na losy ludzkie

niedziela, 24 czerwca 2007 8:47

   Pozostaje do rozstrzygnięcia kwestia wpływu gadulstwa na losy ludzkie. Czy jak człowiek chlapie ozorem bez umiaru i opamiętania, to mu raczej w życiu pomaga, czy szkodzi ? Czy lepiej być milczkiem skrytym i zamkniętym w sobie, cedzącym słowa przez zęby  z bolesną świadomością ich wagi, czy pstrym papugajem bajdurzącym od rzeczy? I gdzie tu miejsce na sprawy poważne, fundamentalne, że tak powiem, oddzielające ziarno od plew?

  Czy rację miał Cezar mówiąc wstrzemięźliwie: kości zostały rzucone, czy raczej towarzysz Gomułka piętnujący w wielogodzinnych przemówieniach badylarzy i prywaciarzy?
   I co to właściwie znaczy, że ktoś chce się wygadać? Słabość charakteru, czy złudne przekonanie, że ktoś nas wysłucha? A może to tylko dowód naiwnej wiary w ludzi, tyle krzepiący, co  niczym nieuzasadniony.

  Jeśli chodzi o mnie, to na razie nie chce mi się gadać. Na szczęście, czy bardziej na zgubę?

   


oceń
0
0

(CVII) Pejzaż z ketchupem czyli dyskretny urok kloaki

czwartek, 21 czerwca 2007 7:38

   Nieustępliwi obrońcy wizerunku Torunia prowincjonalnego, zapyziałego,  zachlapanego ketchupem i oblepionego resztkami gumy do żucia od mostu do mostu zapominają o jednym. Czasy się zmieniają. Już nie wystarczy poparcie towarzyszy z komitetu wojewódzkiego partii i dobre stopnie z historii WKPb (Wszechrosyjska Komunistyczna Partia bolszewików).

   Nie wystarczy nawet wyjechać w świat, rozejrzeć się, wrócić i udawać Europejczyka. Temu miastu potrzebni są ludzie światli ("światłość widzę!"), a z tym zawsze był problem począwszy od tow. sekretarza Bolka Różyckiego, który chciał otynkować Ratusz po pęczek posłów najnowszej generacji sprawiających wrażenie, jakby  uciekli z psychuszki i na dodatek bez gaci.

   Trzeba mieć także to coś co powoduje, że  jednym wszystko w rękach zamienia się w złoto, a innym pozostaje tylko g.... i szyderczy śmiech historii. I nie ma żadnej recepty, gdzie i jak tego szukać. Może wśród otaczających nas ludzi, a może gdzieś w oddaleniu i samotności.   

   Tak, czy inaczej warto się rozglądać, choć to czasami może wyglądać  śmiesznie i naiwnie. Naprawdę warto się wokół siebie rozglądać.

  PS. Do żenującego poziomu dziennikarstwa kloacznego sprowadził gazetę "Nowości" jej obecny redaktor naczelny Artur Szczepański. Przykro to pisać, ale publikując na pierwszej kolumnie wydania czwartkowego z 21 czerwca obszerną relację o parze kopulującej publicznie koło bydgoskiego dworca PKS dał dowód na to, że nie ma pojęcia, czym  w dziennikarstwie jest dobry smak i szacunek dla czytelnika.
  "Seks bez dowodu osobistego" to dziennikarskie dno i żałosna publicystyka, dla której pretekstem był fakt uprawianie seksu z nieletnią, opatrzony wytłuszczonym zdaniem:" Ich zachowanie wskazywało na odbywanie stosunku".
  Dopuszczając do takich publikacji i to na pierwszej stronie gazety Pan Artur Szczepański zasługuje na miano  najgorszego redaktora naczelnego w długiej historii  "Nowości" nie wyłączając tych, którzy nimi kierowali w ponurych dniach stanu wojennego.

  A tak poza wszystkim to kogo w Toruniu obchodzi , kto z kim kopuluje na dworcu PKS w Bydgoszczy !
   Usuńcie wreszcie drodzy niemieccy właściciele i wydawcy gazety  znad winiety szyderczy nagłówek "dziennik toruński", bo tyle ta gazeta dzisiaj ma wspólnego z Toruniem, co kopulanci z bydgoskiego dworca właśnie. Bo nie sądzę, aby w trakcie tych seksualnych igraszek zajadali się toruńskimi piernikami i dyskutowali o najnowszych odkryciach prof..Wolszczana.
  Andrzej Szmak - redaktor naczelny toruńskiego dziennika "Nowości" w latach 1990-1995.


oceń
0
0

( CVI) przerwa sanitarna

środa, 20 czerwca 2007 8:35
 Trwa dezynfekcja,denazyfikacja i dekretacja blooga.Przewidywany termin usunięcia ostatniego szczura-czwartek godz.6.00.Uwaga! Trutki wyłożone wszędzie!

oceń
0
0

( CV ) Tysiąc sto czterdziesty drugi dowód na istnienie Boga

wtorek, 12 czerwca 2007 7:22

    Wypadek Kubicy dowodzi, że  Bóg istnieje. Oczywiście istnieją nowe technologie, zbiegi okoliczności, szczęście w nieszczęściu i urodzeni pod szczęśliwą gwiazdą, ale to są wszystko elementy uzupełniające. Wjechać w betonową ścianę z prędkością  prawie 300 kilometrów i wyjść z tego z lekkimi potłuczeniami, tego bez pomocy Pana Boga nie sposób sobie załatwić.

  Problem w tym, że nigdy nie wiadomo, kiedy i komu Pan Bóg zechce okazać swoją łaskawość. Kogo wybierze   na potwierdzenie swego  istnienia. Nad kim się pochyli, a kogo minie wzruszając ramionami. Dla kogo okaże się dobry, a dla kogo boleśnie obojętny czy nawet okrutny. I jak się do niego zbliżyć, aby  mieć szansę na jego ingerencję. Co takiego zrobił Kubica, że Pan Bóg się nad nim pochylił i  wyciągnął do niego rękę ? Pewnie nic.

  W przeciwieństwie do tysięcy męczenników za wiarę, którzy zginęli w straszliwych męczarniach, nie otrzymując w zamian nawet słowa otuchy, za wyjątkiem kilku setek beneficjentów, świętych i błogosławionych. Zginęli na chwałę Bożą, najczęściej samotni i opuszczeni przez wszystkich.

- Jak to zatem z Tobą jest Panie Boże? Jak to z Tobą jest, że jednym pomagasz, chociaż wcale o to nie zabiegają, a innych mijasz obojętnie, chociaż też potrzebują Twojej pomocy?  - zapytałem w mroku gotyckiego kościoła.

- Nie chce mi się z Tobą rozmawiać - odpowiedział bez zwłoki Pan Bóg - Radź sobie sam. - 

   A może jeszcze gorzej, może w ogóle nie odpowiedział ?  

 


oceń
0
0

wtorek, 25 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  170 449  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Komentarz do aktualnych wydarzeń społecznych, politycznych i obyczajowych w kraju, regionie, mieście, zagrodzie.

O mnie

Andrzej Szmak - absolwent wydziału prawa UMK w czasach wczesnego Gierka, zbrojarz-betoniarz (Ramdi- Irak),dziennikarz (ITD, Przegląd Tygodniowy, Wprost, Przegląd Sportowy, Polskie Radio, Polska Kronika Filmowa,dyrektor programowy TVP w Bydgoszczy za kadencji Brunatnego Roberta), urzędnik XVIII rangi, dyrektor Biura Toruńskiego Centrum Miasta.W poprzednim wcieleniu - Andreas Schmack, burgrabia i prezydent Chełmna (dawniej Culm) w latach 1676-92.
Medali wojennych brak, ważne odznaczenia ministerialne:"zasłużony dla kultury polskiej".
http://twitter.com/aszmak

Statystyki

Odwiedziny: 170449

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl