Bloog Wirtualna Polska
Są 1 269 942 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

(XXII) Trochę więcej od Urbana

środa, 28 lutego 2007 7:18

     Z Telewizji odszedł prezes Wieldstein, nadchodzi prezes Urbański. Należy się cieszyć, że  za sprawą końcówki  to na szczęście nie Urban. Natomiast gdy do tego, co po nim pozostało  dodamy tak wyróżniający nas w  Europie dumny przedrostek "Pol" otrzymamy przy odrobinie wysiłku nazwisko  wybitnego twórcy filmowego Polańskiego Romana.

  Dzięki tej analizie semantycznej już wiemy, że Urbański, to ktoś pomiędzy Urbanem a Polańskim. Tyle, że znacznie grubszy od jednego i drugiego.

   Tak więc Urbański to  więcej niż Urban, ale niestety mniej niż Polański. Czy ktoś taki może dobrze kierować TVP? Nie może, bo i tak różne krasnale i trolle będą mu sikać w redakcjach i paskudzić po ekranie. I z tym jak na razie  żaden prezes telewizji publicznej sobie nie poradził. Pewnie dlatego, że publiczny to u nas może być  co najwyżej szalet, nigdy Telewizja.


oceń
0
0

(XXI) Narcyzm toruński

wtorek, 27 lutego 2007 7:09

   Według sondażu GW torunianie we własnej ocenie są uprzejmi, wrażliwi, gościnni, przystojni, średnio religijni, przestrzegają prawa i kochają swoje miasto niemal tak intensywnie, jak liderzy rankingu krakowiacy kochają Kraków. Jesteśmy zatem z siebie zadowoleni tak dalece, że trzeba mieć poważne wątpliwości, czy ta wysoka samoocena znajduje pokrycie w rzeczywistości.

Prawda jest taka, że Toruń nie jest miastem wiecznej szczęśliwości, gdzie na ukwieconych ulicach policjanci rozdają dzieciom cukierki,  emeryci dostają bezpłatne bilety na żużel wręczane im przez urocze hostessy, a jak komuś zabraknie na taksówkę, to każdy przechodzień mu dołoży i jeszcze życzy miłego dnia.
  Torunianie to nie niewinne baranki przechadzające się po bujnych ogrodach z gałązkami palmowymi w dłoni i śpiewem Hosanna! na ustach.
  Tak dobrze to nie ma.

  Z całą pewnością nie jesteśmy jednak, jak by tego chcieli niektórzy lokalni żurnaliści, odrażający, brudni i źli. A to już coś znaczy.


oceń
0
0

(XX) Co wynika z Kopernika

poniedziałek, 26 lutego 2007 0:57

     W związku z licznymi postulatami mieszkańców, aby Toruń  zaczął się wreszcie promować zewnętrznie, na co nie ma niestety pieniędzy, nie pozostaje nic innego, jak tylko zabrać się do tego sposobem.

   Można by dla przykładu ruszyć w Europę wozem strażackim i  ochotniczo włączać się do akcji pod hasłem: " Od Kopernika do Wolszczana, gasim pożary w nocy i z rana!".

   Albo też  odwiedzać w sezonie europejskie kurorty z ofertą: "Tyle waty na patyku, co Torunia w Koperniku!".

   No, a na autostrady wysłać artystkę Iwonę Liegman, żeby poustawiała przy nich swoje zbereźne krasnale z napisem: "Czerwoną mam czapeczkę a w ręku pałeczkę, zajrzyj do Torunia poświntusz troszeczkę."

   Większe miasta niemieckie należałoby objechać z kuchnią polową i na rynkach serwować darmowy eintopf oraz zimne nóżki, wręczając przy okazji butony z zawołaniem:" W Faterlandzie wszystko tanie, lecz piernika nie dostaniesz!"

   W wersji oszczędnościowej może to być chleb ze smalcem i kiszony ogórek, ale wtedy koniecznie z banerem nad głową: "Zamiast jechać nach Masuren pod toruńskim siądź se murem".

   Aby nasze akcje promocyjne przyniosły pożądany skutek, należy starannie przygotować się do  najazdu turystów. W tym celu postawmy na rogatkach ogromne wizerunki Kopernika na tle panoramy starówki, opatrzone sloganem: "Słońcem, wstrzymał, ruszył Ziemię, sam Bóg nie wie, co w nas drzemie."

   A później to już tylko pozostanie liczyć euro podśpiewując sobie skocznie: "Hej!, pod Krzywą Wieżę zjechały turysty, Hej!, toż to dla Torunia zysk jest oczywisty! (albo też: interes to czysty).

   A tak dla jasności: wszystkie rymowanki zastrzeżone, copyright i w ogóle.

 


oceń
0
0

(XIX) Nielot Mateja

niedziela, 25 lutego 2007 12:16

    Dziadostwo polskiej  ekipy skoczków narciarskich na mistrzostwa świata nie bierze się jedynie stąd, że Robert Mateja nie lubi skakać i w przeciwieństwie do Adama Małysza robi wszystko, żeby jak najszybciej wylądować. Dzięki nielotowi Mateji straciliśmy  w Sapporo medal, a dzięki  bossom od sportu potwierdziliśmy swoje dziadoskie standardy i obyczaje. W naszej ekipie zabrakło miejsca dla Wojciecha Fortuny, sportowca, z którego występami na olimpiadzie w Sapporo przed laty wiążą się najwspanialsze chwile polskiego sportu.  Swoje tyłki powiozło zapewne do Japonii spore stadko działaczy i specjalistów od smarowania nart, a panu Wojtkowi pozostało na otarcie łez studio TVP w Warszawie.

    Tam pod Tatrami różnie w przeszłości z panem Wojtkiem bywało, ale chyba nigdy aż tak źle, żeby zapominać co ten nieduży góral zrobił dla Polski. Jednym niesamowitym skokiem.


oceń
0
0

(XVIII) Co się da podziel na dwa

sobota, 24 lutego 2007 18:40

   Niepokojąco nadaktywny i podprogowo zakręcony bydgoski poseł Walkowiak  rozpoczął starania o  przeciągnięcie autostrady  z Gdańska na południe  bliżej Bydgoszczy. Podobno po to, aby uchronić Toruń przed zalewem "tirówek" .

   To już taka bydgoska tradycja: co się da brać do siebie i pod siebie. A co nie można ani w te ani wewte, najlepiej podzielić na dwa. Dwa uniwersytety, dwie siedziby władz Sejmiku Wojewódzkiego, dwa miasta nad Wisłą, dwie gazety ("Nowości"/ "Express") itd. To może dałoby radę podzielić też autostradę. Jeden pas z północy na południe puścić koło Torunia, a drugi z południa na północ pod Bydgoszczą. I nie trzeba wcale niczego budować, wystarczy się umówić, że tak jest. W najwęższym miejscu można nawet przerzucić wirtualną kładkę miedzy jedną nitką a drugą i nazwać ją imieniem posła Walkowiaka. I niech sobie wisi w internecie, przynajmniej do czasu, aż jej nie odkryje jakiś  hacker-ekolog i nie wysadzi w powietrze.


oceń
0
0

sobota, 21 października 2017

Licznik odwiedzin:  180 436  

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728    

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Komentarz do aktualnych wydarzeń społecznych, politycznych i obyczajowych w kraju, regionie, mieście, zagrodzie.

O mnie

Andrzej Szmak - absolwent wydziału prawa UMK w czasach wczesnego Gierka, zbrojarz-betoniarz (Ramdi- Irak),dziennikarz (ITD, Przegląd Tygodniowy, Wprost, Przegląd Sportowy, Polskie Radio, Polska Kronika Filmowa,dyrektor programowy TVP w Bydgoszczy za kadencji Brunatnego Roberta), urzędnik XVIII rangi, dyrektor Biura Toruńskiego Centrum Miasta.W poprzednim wcieleniu - Andreas Schmack, burgrabia i prezydent Chełmna (dawniej Culm) w latach 1676-92.
Medali wojennych brak, ważne odznaczenia ministerialne:"zasłużony dla kultury polskiej".
http://twitter.com/aszmak

Statystyki

Odwiedziny: 180436

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl