Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 321 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Karmik Toruński-errata

niedziela, 21 grudnia 2014 14:23

 

 

   Pewne zdziwienie w kręgach zainteresowanych lokalną polityką toruńską wywołała nominacja na trzeciego zastępcę prezydenta Torunia radcy prawnego Andrzeja Rakowicza (PO). Stawiano raczej na radnego z tej samej frakcji Jóźwiaka, bagatelizując fakt, że był on jednym z młodych hunwejbinów Platformy próbujących przejąć kontrolę nad Młodzieżową Spółdzielnią Mieszkaniową, matecznikiem prezydenta Zaleskiego. Z góry zatem można było przewidzieć, że radny Jóźwiak wiele sobie w toruńskim karmiku nie podziobie.

   Wracając do radcy Andrzeja Rakowicza (nie mylić z dr Stanisławem Rakowiczem, byłym wojewodą toruńskim i konsulem honorowym Peru, który zasłynął na cały kraj tym, że jako jeden z pierwszych w Polsce przedsiębiorców polonijnych założył w swojej firmie podstawową organizację partyjną) znanym w kręgach towarzyskich jako "mąż swojej żony" (Grażyna Rakowicz, dziennikarka, swego czasu Radia Toruń i "Rzeczpospolitej"), to sądząc po  przydzielonych mu przez prezydenta zadaniach, głównie z zakresu ewidencji i rejestracji, jego rola w zarządzaniu miastem  z całą pewnością nie będzie ani kluczowa, ani nawet znacząca. Podobnie zresztą jak rola wszystkich dotychczasowych zastępców prezydenta Zaleskiego, oczywiście poza Zbigniewem Fiderewiczem, człowiekiem od czarnej roboty od  pierwszej kadencji. Mało kto wie, ale ten doświadczony samorządowiec, a przy tym żeglarz dalekomorski skutecznie się resetuje i regeneruje opływając przylądek Horn, biwakując w Murmańsku czy też wytyczając nowy szlak wodny na Kanale Białomorskim zbudowanym w czynie społecznym przez setki tysięcy turystów Gułagu.

   Natomiast w obficie przytaczanych w mediach fragmentach życiorysu radcy Rakowicza próżno by szukać podobnych epizodów. Nawet przywoływany udział w utworzeniu Radia Toruń nie do końca jest zgodny z prawdą, bo to, że ktoś po Radiu się kręcił, nie oznacza jeszcze, że je zakładał (w przeciwieństwie do nowego wicemarszałka regionalnego, Zbigniewa  Trójki  Ostrowskiego, który kompletował pierwszy, od razu profesjonalny zespół dziennikarzy Radia Toruń na początku lat 90-tych ubiegłego wieku).

   Nie przejdzie zatem do historii samorządu toruńskiego radca  Rakowicz jako światły i empatyczny, o czym sam żarliwie zapewnia, realizator ambitnych zadań społeczno-administracyjnych, a co najwyżej jako kolejna warstwa budulca pod fundament pomnika prezydenta Zaleskiego. Z limitowanym dostępem do karmika oczywiście.

                                       *          *          *

   PS. Dla ścisłości należy dodać, że sądząc z wypowiedzi prasowych prezydenta Zaleskiego panu radcy Rakowiczowi przypadnie także mało wdzięczna rola likwidatora Biura Toruńskiego Centrum Miasta, przynajmniej w dotychczasowej postaci. Chociaż tu akurat jego doświadczenie zawodowe może się bardzo przydać. W przystępnej redakcji nekrologu.

  Poniżej Karmik Toruński w trakcie kompletowania dostępu (szkic wstępny z teki doktorskiej Ivone de Liegman von Winterkeller)

 

obrazek-m.JPG


oceń
14
0

Zbyszko od św.Rity

środa, 10 grudnia 2014 21:09

 

 

   W zalewie jednostajnych , monotonnych i krytycznych opinii oraz komentarzy dotyczących zagranicznych  podróży służbowych naszych parlamentarzystów intrygująca wydaje się być informacja internauty dotycząca peregrynacji  toruńskiego posła Zbigniewa Girzyńskiego.Podobno pan poseł przyznał 6 grudnia na antenie Radia Maryja, że bywając w Paryżu zawsze odwiedza kaplicę św. Rity patronki spraw trudnych i beznadziejnych.

   To, że sprawy w Polsce idą w złym kierunku od dawna wiadomo a zabieganie przez posła Girzyńskiego u św. Rity o zmianę tej tendencji jest godne pochwały. Do wyjaśnienia pozostaje jedynie kwestia, o którą św. Ritę chodzi, tę z przeznaczonego do wyburzenia kościoła w XV dzielnicy,czy może św.Ritę z kaplicy w pobliżu placu Pigalle w sąsiedztwie muzeum erotyzmu  i słynnej rewii Moulin Rouge co stawia wizyty pana posła w nieco innym świetle.

   A swoją drogą trudno pojąć dlaczego pan poseł Girzyński za sprawą zarzutu dotyczącego w  końcu niewielkiego przekrętu  od razu wypisał się z PiS-u. Narobił tym swoim partyjnym kolegom w Toruniu, których dotąd skutecznie wspierał, takiego bałaganu, że nie wiadomo jak to się dla nich skończy.

  A może celowo dał się ukrzyżować z nadzieją na rychłe zmartwychwstanie? W takim razie czas ruszyć na poszukiwanie  baranka.


oceń
6
0

Przypadki prezydenckie

piątek, 05 grudnia 2014 13:51

   Wybór zdeklarowanego geja  Roberta Biedronia na prezydenta  Słupska jest bez wątpienia największym wydarzeniem w historii tego miasta od roku 1969, kiedy to rozpoczęła działalność "Karczma pod kluką" rozsławiona na cały kraj przez Jerzego Waldorffa. Teraz jest okazja, aby Słupsk znowu przypomniał się Polsce  jako miasto wprawdzie nieduże i coraz mniejsze (nieco ponad 90 tys.) ale światłe i tolerancyjne, co jest pewnym zaskoczeniem, biorąc pod uwagę historyczną spuściznę po słynnej szkole milicyjnej i stacjonujących tutaj w latach PRL oddziałach ZOMO.

   Korzystając z okazji, radziłbym zmienić hasła promujące miasto, które nagle ni z tego ni z owego wybiło się na "europejskość". Może coś w rodzaju: "Niech cię tęcza nie odstrasza,/Słupsk w swe progi wciąż zaprasza."

   Nieco mniejszym wydarzeniem, ale też znaczącym był wybór na prezydenta Stalowej Woli niespełna 30-letniego Lucjusza Nadbereżnego. Ten młody  działacz PiS-u już od lat dziecięcych pełnił ważne funkcje dyrektorskie w regionie i z fotela prezydenta miasta wysadził tkwiącego w nim od roku 2002 Andrzej Szlęzaka. No i co, można wygrać z lokalnym, wieloletnim układem? Można!

   Nie od rzeczy będzie zwrócić uwagę, że nietypowe imię nowego prezydenta Stalowej Woli z jednej strony należy do najstarszych imion rzymskich (oznacza urodzonego o brzasku), z drugiej zaś  nosił je czarny charakter sagi o Harrym Potterze śmierciożerca Lucjusz Malfoy. Ciekawe, do której wersji imienia zechce nawiązać pan prezydent Nadbereżny.

   Dla porządku przywołajmy jeszcze przypadek miasta Olsztyna,  gdzie czekający od 6 lat na wyrok sądu w sprawie o gwałt urzędniczy były prezydent Małkowski,(w czasach PRL-u cenzor i harcownik pezetpeer) przegrał z urzędującym prezydentem Grzymowiczem  ledwie 500 głosami. Czyżby i tutaj dawała o sobie znać historia i zamierzchłe czasy wyzwalania tych terenów przez armię radziecką, kiedy to gwałty tak spowszedniały, jak kradzieże zegarków i rowerów i nie robiły na miejscowych autochtonach większego wrażenia ?

   Na koniec ciekawostka. O tym, że można się poślizgnąć boleśnie na skórce od banana wie każde dziecko, ale żeby się obalić na ogryzku od jabłka, to już nie lada sztuka. Dokonał jej kandydat na prezydenta Bydgoszczy Konstanty Słodki Dombrowicz, budując swój wizerunek oparty na ogryzku jabłka należnym Toruniowi jako przejaw słusznej troski o interesy i pozycję Bydgoszczy w regionie (czerwone jabłuszko bydgoskie-patrz ilustracja). Niestety nie pomogło i Słodki Konstanty przepadł, chyba już na zawsze.

   Sfrustrowanym fanom Brombergu nie mogącym zasnąć spokojnie z powodu ciągłej i niezasłużonej dominacji znacznie mniejszego Torunia, nie pozostaje już nic innego, jak nasłać na  miasto eskadrę remontowanych w Bydgoszczy myśliwców F-16. Chociaż i to może nie pomóc, nie do końca jest bowiem jasne, czy te myśliwce przylatują do Bydgoszczy  uzbrojone.

 

jabłko.jpg

Jabłko bydgoskie, odmiana - Słodki Konstanty


oceń
9
0

wtorek, 25 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  170 403  

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Komentarz do aktualnych wydarzeń społecznych, politycznych i obyczajowych w kraju, regionie, mieście, zagrodzie.

O mnie

Andrzej Szmak - absolwent wydziału prawa UMK w czasach wczesnego Gierka, zbrojarz-betoniarz (Ramdi- Irak),dziennikarz (ITD, Przegląd Tygodniowy, Wprost, Przegląd Sportowy, Polskie Radio, Polska Kronika Filmowa,dyrektor programowy TVP w Bydgoszczy za kadencji Brunatnego Roberta), urzędnik XVIII rangi, dyrektor Biura Toruńskiego Centrum Miasta.W poprzednim wcieleniu - Andreas Schmack, burgrabia i prezydent Chełmna (dawniej Culm) w latach 1676-92.
Medali wojennych brak, ważne odznaczenia ministerialne:"zasłużony dla kultury polskiej".
http://twitter.com/aszmak

Statystyki

Odwiedziny: 170403

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl