Bloog Wirtualna Polska
Są 1 269 942 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Przy granicy jest strażnica

czwartek, 30 października 2014 9:01

 

   Piętnaście lat po przystąpieniu Polski do NATO armia nasza za sprawą sytuacji na Ukrainie odstępuje wreszcie od  obrony granic zachodnich i próbuje wzmocnić swoją obecność na rubieżach wschodnich. Jest to o tyle trudne, że jak podaje "Polityka"  Wojsko Polskie składa się głównie z dobrze sytuowanych  emerytów ( 240 tysięcy, najwyższa emerytura wojskowa ponad 18 tys. zł.) i nie bardzo jest kogo na te granice wschodnie przerzucać.Można by tam ewentualnie lokować bataliony uformowane  z wyższych oficerów i generalicji, ale to grozi w najbliższych latach dodatkowymi obciążeniami budżetu ZUS,bo takie bojowe ruchy wojsk przyspieszają zazwyczaj awanse, nie pozostające bez wpływu na wysokość świadczeń emerytalnych.

   Jest taka opcja aby siłę naszej Armii upatrywać w  myśliwcach F-16, ale i tu jest problem  bo samolotów tych mamy tyle, co kot napłakał a pilotów umiejących je pilotować jeszcze mniej.Na dodatek okazało się, że potencjał bojowy tkwiący w F-16 potrafimy wykorzystać zaledwie w kilkunastu procentach. Dla przykładu: jesteśmy całkowicie nieprzygotowani do korzystania z procedur naziemnego naprowadzania samolotów na cele nieprzyjacielskie.

    Jedyna nadzieja w oddziałach paramilitarnych  utworzonych z najgorzej sytuowanych emerytów, bo wówczas nie trzeba im będzie wiele dopłacać ponad obiecane przez rząd 36 zł. Wprawdzie wartość bojowa takich jednostek jest żadna, ale kiedy Ojczyzna w potrzebie liczy się każda para rąk, niekoniecznie sprawnych i uzbrojonych, na co są liczne przykłady w naszej historii. Najważniejsze jest przecież to, abyśmy mogli 

spać spokojnie w błogim przekonaniu, że  " przy granicy jest strażnica"*.

   PS. Dla zainteresowanych: Piosenka "Na strażnicy"" z repertuaru chóru "Czejanda" była bardzo popularna we wczesnych latach Polski Ludowej, nucono ją wszędzie, nawet podczas przesłuchań w UB. Wprawdzie w jej treści trudno się dopatrzeć jakiegoś głębszego,uniwersalnego przesłania pasującego do naszych czasów, ale przecież treść zawsze można zmienić.Refren mógłby brzmieć choćby tak:

Hen daleko za mgłą,

Jest w Brukseli Twój dom.

Tam się słodko tak śpi,

I o euro wciąż śni.

Gwiazdy gaszą swój blask,

Bo już budzi się brzask.

Czy Ty śpisz czy tylko drzemiesz,

w kraju czuwa pani premier.

 

Albo jakoś inaczej, nie upieram się.



oceń
10
0

Pulcinella w sądzie

poniedziałek, 20 października 2014 16:28

 

 

   Toruński bloger Andrzej Pulcinella Padniewski ujawnił  , że żona PiS-owskiego zastępcy prezydenta Torunia Zbigniewa Rasielewskiego jest spokrewniona z posłem PiS Zbigniewem Girzyńskim, sugerując, że mogło mu to pomóc w pokonaniu,a ściślej mówiąc w wycięciu, innych członków partii aspirujących do stanowiska prezydenta Torunia w nadchodzących wyborach samorządowych

   Rasielewski odwołał się do sądu w ekspresowym trybie wyborczym, powołując licznych świadków, w tym samego posła Girzyńskiego, na dowód, że żona jego Marietta spokrewniona z posłem nie jest, a zatem nie ma mowy o żadnym partyjnym nepotyzmie.

   Andrzej Pulcinella Padniewski bronił się przed sądem argumentem, że informację o koligacjach rodzinnych  Rasielewskiego i Girzyńskiego pozyskał z trzech niezależnych źródeł od osób "blisko powiązanych ze środowiskiem politycznym", co w jego odczuciu wyczerpywało obowiązek zachowania szczególnej staranności przy zbieraniu informacji. Tymczasem każdy w miarę rozgarnięty dziennikarz z łatwością by mu wytłumaczył, że wiarygodność informacji pozyskiwanych w "środowiskach politycznych" jest zazwyczaj równa zeru.

   Sąd Okręgowy w Toruniu wykręcił się sprytnie od merytorycznego rozpoznania sprawy rodzinnych koligacji, uznając, że wniosek  Rasielewskiego nie spełnia warunków przyspieszonego trybu wyborczego, bowiem sporny tekst Andrzeja Pulcinelli Padniewskiego nie był materiałem wyborczym, ani nie agitował za żadnym z kandydatów startujących w wyborach samorządowych.

   Z takim stanowiskiem Sądu można by dyskutować, bo nawet jeśli tekst blogera nie agitował za żadnym z kandydatów, to z całą pewnością agitował przeciw i był jak najbardziej materiałem wyborczym.

   Po tym werdykcie sądu Andrzej Pulcinella Padniewski odtrąbił na swoim blogu wygraną, po czym jednak ruszyło go sumienie i przeprosił żonę wiceprezydenta  za wciągnięcie jej w tę sprawę, wyrażając przy okazji zdziwienie, że Rasielewski zamiast do niego zadzwonić i sprostować nieprawdziwe koligacje  żony poleciał z tym od razu do sądu.

   Dlatego też Andrzej Pulcinella Padniewski nie zamierza wiceprezydentowi Rasielewskiemu odpuszczać i zapowiada, że jeszcze go rozliczy, przyglądając się np. nieruchomościom ( zapewne miejskim-as ).

   Na koniec zaś stwierdza,że całe to zamieszanie z pokrewieństwem żony Rasielewskiego, to nic innego jak "nieprawdziwa tajemnica poliszynela", czym  sam siebie rozgrzesza  definitywnie i ostatecznie.

   Jak powszechnie wiadomo "tajemnica poliszynela" to rzekoma tajemnica, o której wszyscy wiedzą, ale nikt nie chce o niej głośno mówić. Nikt się też nie przyznaje do jej wiarygodności, ani nie żąda weryfikacji. Sam Poliszynel to nic innego jak francuska odmiana włoskiej Pulcinelli, wywodzącej się z Commedii dell'arte gburowatej, garbatej postaci o haczykowatym nosie i złych oczach, charakteryzującej się gadatliwością i rozsiewaniem plotek, którymi z lubością dzieliła się z publicznością.

   Jeśli w tej charakterystyce kolega Padniewski znalazł sobie właściwe cechy, to można mu tylko współczuć. Postaci z Commedii dell'arte zdecydowanie wyszły z mody.

PS.A tak na marginesie, triumfalny tytuł wpisu 'Wygrałem w sądzie!"  jest grubym nadużyciem. To, że Sąd Okręgowy w swoim werdykcie zrobił unik i odstąpił od merytorycznego rozpoznania wniosku Rasielewskiego tyle ma wspólnego  z wygraną co biegun Południowy z Północnym. W procesie cywilnym o naruszenie  dobrego imienia urzędnika samorządowego mogłoby być różnie, z czego kolega Padniewski, ( a raczej jego doradcy prawni),  doskonale zdaje sobie sprawę skoro prewencyjnie przeprosił żonę Rasielewskiego. Ja bym na miejscu Kolegi blogera posłał jej jeszcze kwiaty i czekoladki.


oceń
21
0

Gorący powiew demokracji

czwartek, 16 października 2014 22:50

 

 

   Spośród licznych inicjatyw obywatelskich towarzyszących nadchodzącym wyborom samorządowym szczególnie oryginalnie prezentują się dwie.Otóż w Świnoujściu pojawił się pomysł obywatelski aby na szczycie tamtejszej latarni morskiej, tłumnie odwiedzanej, także po zmroku, przez mieszkańców i turystów zainstalować urządzenie do sprzedaży prezerwatyw, a dla tych par, które wdrapują się na górę z zamiarem kopulacji w romantycznej scenerii zaopatrzone w te akcesoria, podwoić ilość dyskretnie  zlokalizowanych pojemników na odpadki.

   Natomiast w Toruniu po obywatelskiej wizji lokalnej  obejmującej ulice,rynki i zaułki wpisanej na listę dziedzictwa narodowego UNESCO starówki, uwolnione w ostatnich latach  dużym nakładem środków z asfaltowych nawierzchni, padła propozycja  aby asfalt jednak przywrócić  bo panie przechadzające się po Starym Mieście na wysokich obcasach nie radzą sobie na bruku i kostce granitowej  nie wspominając o osobach niepełnosprawnych poruszających się na wózkach inwalidzkich.

   Szczególnie podpadł uczestnikom wizji lokalnej urokliwy fragment ulicy Podmurnej prowadzący od głównego traktu Starego Miasta, ulicy Szerokiej w stronę Wisły.Poruszać się po nim można rzeczywiście z trudem , ponieważ zachowano tam oryginalną średniowieczną nawierzchnię  z tzw. "kocich łbów".

   W ferworze przedwyborczej dyskusji , wstydliwie ukryto fakt, że była to decyzja jednego z poprzednich konserwatorów miejskich. Co więcej zawiodła nawet słynna konserwatorska solidarność zawodowa i pokoleniowa, padły bowiem publiczne zapewnienia  spanikowanych przedstawicieli obecnych służb konserwatorskich miasta, że ulica  zostanie "ucywilizowana" w ramach drugiej edycji wspieranego przez środki unijne programu "Toruńska starówka-ochrona i konserwacja dziedzictwa kulturowego UNESCO".

   Tak więc ochrona i konserwacja cennej substancji zabytkowej jak najbardziej, a reakcja na obywatelskie postulaty wyborcze swoją drogą.

A na ile  te obietnice i zapewnienia okażą się wiążące , dowiemy się po wyborach.Pewnie się rozwieją jak jesienna mgła na ulicznym bruku.  


oceń
14
0

Cud na Wisłą czyli Polacy na tacy

poniedziałek, 13 października 2014 21:18

 

   Zachowanie polskich kibiców po zwycięstwie nad Niemcami nie napawa optymizmem.Wyzwolone pokłady emocji i atawistycznej radości, sugerują że albo ciągle jeszcze siedzimy na drzewie , albo też dopiero co z niego zeszliśmy.

   O ile przykłady naszych klęsk i tragicznego bohaterstwa obfitują w piękne i wzniosłe obrazy, to sposób reagowania na wydarzenia,kiedy to my wreszcie dajemy innym w dupę nie wykracza poza sferę jazgotu i nieskładnego bełkotu okraszonego  niekontrolowanym ślinotokiem.

   I nie ma się co pocieszać, że to tylko piłka nożna. To także papierek lakmusowy pokazujący kondycję naszego społeczeństwa, wypatroszonego i wypchanego tabloidalną i telewizyjną papką. Jeśli ta droga nas gdzieś prowadzi, to  z całą pewnością donikąd.I raczej nikt nas z niej nie zawróci i nikt nie  przeprowadzi przez Morze Czerwone

  


oceń
13
0

sobota, 21 października 2017

Licznik odwiedzin:  180 438  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Komentarz do aktualnych wydarzeń społecznych, politycznych i obyczajowych w kraju, regionie, mieście, zagrodzie.

O mnie

Andrzej Szmak - absolwent wydziału prawa UMK w czasach wczesnego Gierka, zbrojarz-betoniarz (Ramdi- Irak),dziennikarz (ITD, Przegląd Tygodniowy, Wprost, Przegląd Sportowy, Polskie Radio, Polska Kronika Filmowa,dyrektor programowy TVP w Bydgoszczy za kadencji Brunatnego Roberta), urzędnik XVIII rangi, dyrektor Biura Toruńskiego Centrum Miasta.W poprzednim wcieleniu - Andreas Schmack, burgrabia i prezydent Chełmna (dawniej Culm) w latach 1676-92.
Medali wojennych brak, ważne odznaczenia ministerialne:"zasłużony dla kultury polskiej".
http://twitter.com/aszmak

Statystyki

Odwiedziny: 180438

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl