Bloog Wirtualna Polska
Są 1 269 942 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

( CXLVIII ) Niebezpieczne związki

wtorek, 30 października 2007 8:02

    Jak wieść niesie  główną przyczyną przegranych przez PiS wyborów była wysoka frekwencja wyborcza. Frekwencję zaś nakręciła reklama w telewizji publicznej prezesa Urbańskiego. Zachęcała ona obywateli do głosowania wyjątkowo niefortunnym dla PiS-u hasłem:-idź na wybory.Zmień kraj-.

   Prezes Urbański albo reklamę przeoczył, albo puścił świadomie, ale Jarosław Kaczyński nie ma do niego żalu czy pretensji. Na pytanie "Rzeczpospolitej" czy prezes TVP go zdradził, odpowiada tak:" To nie ma nic wspólnego ze zdradą. To jest osoba niezależna, mająca różne polityczne i towarzyskie związki." I nieco dalej :" Zresztą Urbański jest  człowiekiem kompetentnym,bardzo inteligentnym,był dziennikarzem i miał związki z telewizją".

 Jak dalece niebezpieczne dla premiera Kaczyńskiego mogą okazać się  polityczne, towarzyskie i  telewizyjne związki prezesa Urbańskiego można było z góry przewidzieć.Okazało się jednak, że w tym przypadku dla z założenia nieufnego wobec ludzi Jarosława Kaczyńskiego najważniejsza była nie wierność i  oddanie lecz inteligencja i obycie prezesa TVP. To zupełnie nowa jakość i nowe kryterium oceny w polskiej polityce. Jaka szkoda, że nieprawdziwe.

  Ale i tak Jarosławowi Kaczyńskiemu należą się słowa uznania. Tym bardziej, że inteligencja w jego rządzie nie była w cenie.Może następnym razem to się zmieni. Obawiam się jednak, że następnego  razu może nie być.  


oceń
0
0

( CXLVII ) Hop! Szklanka piwa, czyli browary toruńskie

niedziela, 28 października 2007 7:59

   Browar w Toruniu od dawna nie produkuje piwa, ale za to zaczyna produkować emocje.Nowy właściciel chciałby go przerobić na hotel, ale nie ma zgody służb konserwatorskich co do ostatecznej koncepcji architektonicznej.

   Od czasów założenia miasta przez Krzyżaków w Toruniu  wciąż na nowo wybuchają spory, co gdzie, i jak można pobudować, przebudować czy wyburzyć. Za wyjątkiem okresów, kiedy za radykalną modernizację toruńskiej zabudowy brali się Szwedzi oblegając i ostrzeliwując miasto, każde inne rozwiązania spotykały się prędzej czy później z krytyką.

  Prusacy wprawdzie nie pytając nikogo o zdanie przerobili Toruń na twierdzę nie do zdobycia, burząc przy okazji to i owo,ale do dzisiaj trwają spory co zrobić z tą spuścizną. Nawet popadające w ruinę  "koszary racławickie" adoptowane właśnie po latach opuszczenia i jałowych dyskusji  na hotel stały się pretekstem do burzliwych wystąpień i protestów.  Okazało się bowiem, że w nowym wcieleniu mogą  zasłaniać jedną z ikon toruńskiej turystyki-Krzywą Wieżę. Wprawdzie nieznacznie i  nie z każdego miejsca, ale to wystarczyło.Dziwne tylko, że zaczęto o tym mówić, dopiero w końcowej fazie przebudowy. 

  Twarde warunki konserwatorskie, zniechęciły  już niejednego inwestora,mającego ochotę zagnieździć się na toruńskiej starówce. Dzięki temu nie grozi nam raczej  budowa kasyna w pobliżu ruin zamku krzyżackiego, ani supermarketu na placu podominikańskim.

   Do rozważenia pozostaje  natomiast pytania na ile konserwatorzy toruńscy spełniają rolę strażników "świętego ognia", a kiedy tylko dają do zrozumienia, że bez ich akceptacji nie można  zrobić na starówce ani kroku.I tylko oni mogą wystąpić w roli przewodników prowadzących klientów za rączkę. 


oceń
0
0

( CXLVI ) Krajobraz po bitwie

środa, 24 października 2007 8:08

   Poprzeczka poszła w górę. Dzisiaj aby zostać premierem RP nie wystarczy  być bliźniakiem. Trzeba mieć dziadka w Wehrmachcie. A kiedyś wystarczył spacerek w oprawie muzycznej katiusz spod Lenino do Berlina. Nad głową katiusze,przed sobą wróg a za sobą komisarz NKWD z pistoletem. Nic dziwnego,że biorąc pod uwagę okoliczności kandydatów na premiera nie mieliśmy zbyt wielu.

  Jakie rządy czekają nas w przyszłości i kto stanie na ich czele? Pewnie wymagania będą jeszcze większe.Pewnie trzeba będzie się wykazać powinowactwem z marszałkiem Piłsudskim albo przodkiem biorącym udział w powstaniu listopadowym.
   Z całą pewnością jednak społeczeństwo nam zmądrzało,już nie zagłosuje na faceta z Peru z czarną teczką.Przyszłość rysuje się świetliście.Przynajmniej do najbliższego strajku (................)*

*- tu wpisać grupę zawodową, która zastrajkuje jako pierwsza.


oceń
0
0

( CXLV ) Wybory 2007

sobota, 20 października 2007 15:10

  

Der Muchomor (Fliegenpilz)

   Najlepszy kandydat w całym lesie. Truje 24 godziny na dobę. Skuteczny przez całą kadencję.

(adres sztabu wyborczego: Tante Bogusia, Kassel Altstadt, za rogiem).

 

   Hymn wyborczy Tante Bogusi (śpiewany na dwa głosy o piątej nad ranem)

 

        Biegałam po lesie, zbierałam żołędzie,

        Nikt naprawdę nie wie, co to z nami będzie.

        Czy nad nami  wielka pojawi się chmura,

        czy w tej chmurze będzie choćby mała dziura?

        Dziurka mała taka, jak  marne pięć centów,

        przez którą słoneczko porazi chachmętów.

        Oj dana, dana, Tannenbaum od rana! Klops ( und Gemuse).

 

    

oprawa graficzna - Frau Ivone Liegmann aus Kaszczorek (wykonana w czynie społecznym dla dobra naszej mlodej demokracji)

 


oceń
0
0

( CXLIV ) Z cyklu: tradycyjna kuchnia polska - kręcenie lodów

czwartek, 18 października 2007 7:02

   Akurat w tym przypadku nie chodzi o przepis na charakterystyczny polski przysmak, tylko o konsekwencje jego przyrządzania. Do tej pory panowało powszechne przekonanie, że popłakać to się można jedynie przy krojeniu cebuli oraz tarciu chrzanu. Teraz już wiemy, że podobny skutek, a nawet znacznie mocniejszy, bo publiczny powoduje  kręcenie lodów. Posłanka Sawicka chciała kręcić lody wspólnie z agentem CBA, a efekt tego kręcenia był taki, że poryczała nam się na wizji, przepraszając za kręcenie w niewłaściwą stronę i błagając o litość, bo inaczej pójdzie w ślad posłanki Blidy i się zastrzeli albo rzuci do Wisły.

   Mnie ten płacz posłanki Sawickiej średnio wzrusza, choć Bóg mi świadkiem, że wiele razy w życiu uwierzyłem, że jak kobieta płacze to znaczy, że ma jakiś poważny problem i przyzwoitość nakazuje jej pomóc, a nie zastanawiać się czy przypadkiem cynicznie nie gra na uczuciach, wykorzystując ludzką prostoduszność i naiwność.

  W przypadku posłanki Sawickiej widać jednak jak na dłoni, że odstawia cyrk na wizji w myśl znanego ludowego przysłowia: kto broi, ten się boi, próbując przekonać opinię publiczną, że została w sposób niecny i podstępny wykorzystana przez tajne służby. Skoro ona taka naiwna i głupiutka jest, to ja się pytam co robiła w parlamencie? Jakie ta pani miała kwalifikacje, żeby zostać posłem i skąd ten cwaniacki  język w nagranych rozmowach telefonicznych? I ilu jeszcze naszych posłów w ten sposób rozmawia przez telefon. Gdzie my kurwa żyjemy?! Na Sycylii?! Jeśli tak, to dlaczego przez trzy czwarte roku jest zimno, ciągle pada i oliwki są takie drogie?

 Posłanka  Sawicka chciała kręcić lody na Helu i jej to nie wyszło. Znamy z historii przypadki, że kucharzowi, który przypalił sos, obcinano głowę. Nie sądzę jednak, aby posłankę Sawicka czekało to samo. Nie powinna też szantażować opinii publicznej, że się zastrzeli, czy rzuci do Wisły. To mało realne. Wszyscy uczymy się na błędach, także CBA.

 Poslanka Sawicka powinna dobrowolnie poddać się karze i wrócić do przyrządzania bezpieczniejszych potraw. Na początek niech zrobi mężowi coś smacznego na obiad, rosołek jakiś, czy cuś. O ile oczywiście jej mąż, po tym wszystkim będzie jeszcze w stanie cokolwiek przełknąć w domu. 


oceń
0
0

sobota, 21 października 2017

Licznik odwiedzin:  180 408  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Komentarz do aktualnych wydarzeń społecznych, politycznych i obyczajowych w kraju, regionie, mieście, zagrodzie.

O mnie

Andrzej Szmak - absolwent wydziału prawa UMK w czasach wczesnego Gierka, zbrojarz-betoniarz (Ramdi- Irak),dziennikarz (ITD, Przegląd Tygodniowy, Wprost, Przegląd Sportowy, Polskie Radio, Polska Kronika Filmowa,dyrektor programowy TVP w Bydgoszczy za kadencji Brunatnego Roberta), urzędnik XVIII rangi, dyrektor Biura Toruńskiego Centrum Miasta.W poprzednim wcieleniu - Andreas Schmack, burgrabia i prezydent Chełmna (dawniej Culm) w latach 1676-92.
Medali wojennych brak, ważne odznaczenia ministerialne:"zasłużony dla kultury polskiej".
http://twitter.com/aszmak

Statystyki

Odwiedziny: 180408

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl